W Grecji spędziliśmy tydzień. Kilka dni było przeznaczone na intensywne zwiedzanie. Trzy dni Tomek łączył pracę ze zwiedzaniem i te dni siłą rzeczy były dużo mniej intensywne. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Lutraki. Poza sezonem miejscowość była dość pusta. Bez problemu jednak znaleźliśmy otwarte restauracje aby zjeść obiad.

Pierwszy dzień naszego wyjazdu spędzamy w ogrodzie zoologicznym Attica Zoological Park znajdującym się pod Atenami. Bilet wstępu kosztuje 18 euto/osoba. Ogród jest ogromny. Spędzamy w nim kilka godzin przy spokojnym tempie zwiedzania. Pogoda nam średnio dopisała. Jest chłodno, około 10-11 stopni, czasem kropi. Zdecydowanym plusem jest natomiast fakt, że teren jest prawie pusty i możemy delektować się spokojnym zwiedzaniem. Łucja i Tomek bawią się znakomicie. Mi w pewnym momencie robi się bardzo zimno. Miejsce do ogrzania się znajduję w centrum informacji gdzie Tomek może wziąć na ręce węża a Łucja znajduje grecką koleżankę do zabawy 🙂

Na koniec dnia zdążyliśmy jeszcze na zachód słońca w Lutraki gdzie spaliśmy.

Akrokorynt – W Starożytności wzgórze było akropolem położonego u jej stóp Koryntu. Istniała tu znana w całym greckim świecie świątynia Afrodyty

Spędzamy tutaj pół dnia spacerując wolnym krokiem. Przy wzgórzu jest parking(bezpłatny). Spotykamy raptem kilku turystów. Cudowne widoki. Budząca się wiosna i starożytne ruiny.

Drugą część dnia spędzamy w Nauplion. Spacerujemy brzegiem morza, oglądamy statki, latarnie morską. Łucja przytula palmy.

Za mitycznego założyciela miasta uchodzi syn Posejdona – Nauplios. W latach 1823–1834 pierwszą stolicą nowożytnego państwa greckiego 

Kolejny poranek spędzamy na podziwianiu Kanału Korynckiego znajdującego się 5 minut drogi autem od naszego noclegu. Później oglądamy drogę Diolkos którą używano do przeciągania statków w starożytności.

Kanał Koryncki przecina Przesmyk Koryncki, oddzielając tym samym półwysep Peloponez od głównej części Grecji, czyniąc go teoretycznie wyspą.

Antyczny Korynt Jedno z najważniejszych miast- państw starożytnej Grecji. Znajduje się kilka kilometrów od nowej części miasta. Miasto według mitologii założone przez Syzyfa. Do Koryntian Św. Paweł napisał słynny list. My podziwiamy antyczne miasto gdzie w tle budzi się do życia przyroda. Kwitną maki, spacerują dżdżownice.

Latarnia morska w Melagavi i świątynie Hery w Perachora

Tutaj również spędzamy 2-3 godziny na spokojnym spacerze wzdłuż linii brzegowej.

Church of Saint Nikolaos – mały niebieski kościółek, klimat nieco bardziej kojarzący się z inną częścią Grecji. W środku jest pusty. Zatrzymujemy się tylko na kilka zdjęć

Koniec dnia i jeszcze jeden zachód słońca w Lutraki

Kolejny poranek i Mykeny. Brzmi jak lekcja historii. Tomek jest zdecydowanie zachwycony i w swoim żywiole. Ja delektuje się słońcem, ciepłem i słucham opowiadanych przez niego ciekawostek. Łucja udaje, że czyta wszystkie tablice informacyjne 🙂

Teatr w Epidauros oraz sanktuarium Asklepiosa

Ostatnie dwa dni wyjazdu szukamy Mniej oczywistych miejsc w okolicy. Tomek pracuje, więc nie mamy czasu jeździć do odległych atrakcji.